Mechanizmy regulacji fizjologicznej

Problematyka pracy pielęgniarki » Mechanizmy regulacji fizjologicznej

Przystosowanie organizmu do środowiska, jak również jego wewnętrzne funkcjonowanie, zależy od mechanizmów regulujących czynności organów wewnętrznych i zachowanie jednostki. One tworzą urządzenia wewnętrzne regulujące działanie organizmu. Mechanizmem w tym znaczeniu, nazywamy urządzenie wywołujące działanie lub zespół elementów prowadzących do odpowiedniego działania.

Organizm ludzki ma zdolność utrzymywania w równowadze przede wszystkim układów funkcjonalnych występujących w nim samym. Polega to na utrzymaniu, prawie na stałym poziomie, określonych funkcji niezależnie od zmian zachodzących w organizmie lub na zewnątrz niego. Dzięki temu może utrzymać temperaturę ciała na tym samym poziomie 36,6°C, niezależnie od tej, która jest w otoczeniu. Jeśli temperatura otoczenia wzrasta, odpowiedni mechanizm może spowodować procesy wyrównawcze, np. wzmożone wydzielanie potu powodujące oziębienie ciała. Tę stabilność wewnętrzną organizmu i możliwość wprowadzenia równowagi w funkcjonowaniu mechanizmów wewnętrznych fizjolog amerykański, W. B. Cannon, nazwał homeostazą, a same mechanizmy do wykrywania zmian w funkcjonowaniu różnych układów nazwał homeostatami. Homeostaty są mechanizmami wrażliwymi na zmiany i działają na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Działanie homeostatów wiąże się również z czynnością układu siatkowatego (formatio reticularis), a one same umieszczone są w podwzgórzu, w centrum mózgu.

Zadaniem układu siatkowatego jest utrzymanie stanu pobudzenia organizmu od pełnego czuwania do snu lub od stanu rozproszenia uwagi do jej skupienia. Wiedza o homeostatach i układzie siatkowatym pochodzi 7. ostatnich 50 lat, a prowadzone nad nimi badania rozszerzają ją. Jako przykład badań z tego zakresu podaję doświadczenie wykonane przez badacza amerykańskiego nad regulacją pocenia się w wyniku zmiany temperatury (Hilgard E., 1968).

Aby mierzyć ją możliwie blisko podwzgórza, badacz umieścił przyrząd specjalny na bębenku ucha. Osobę badaną umieszczono w kalorymetrze, w którym można było określać ilość ciepła traconego przez ciało, co było wskaźnikiem pocenia się. Temperatura ciała ulegała zmianom na skutek zmiany temperatury zewnętrznej i wysiłku osoby badanej, wykonującej różne czynności. Na podstawie powyższego doświadczenia wykazano ścisłą zależność pomiędzy temperaturą ciała a wskaźnikiem pocenia się. Punktem wzrostu pocenia się była temperatura 36,9°C. Poniżej tej temperatury pocenie się nie występowało, a powyżej natychmiast wzrastało. Wydaje się, że homeostat był nastawiony na tę temperaturę, tak jak termostat w lodówce czy żelazku elektrycznym do prasowania jest nastawiony na odpowiednią temperaturę i zamyka dopływ prądu powyżej niej.