RZECZOWE ŚRODKI ODDZIAŁYWANIA

Problematyka pracy pielęgniarki » RZECZOWE ŚRODKI ODDZIAŁYWANIA

Do tego rodzaju środków będą należały: świadczenia materialne i usługi potrzebne podopiecznym. Będą to więc starania o przyznanie świadczeń pieniężnych podopiecznemu w formie zasiłku czy stałych wypłat. Starania będą polegały na pouczeniu osób, które mogą sobie same załatwić formalności, i mobilizacji otoczenia, aby chciało poświęcić swój czas na załatwienie formalności związanych z otrzymaniem świadczeń finansowych osobom, które nie mogą się poruszać. Może być również tak, że osoba niedołężna pozbawiona środków do życia nie ma nikogo bliskiego, kto załatwiłby jej formalności. Wówczas sama pielęgniarka załatwia je, kontaktując się z odpowiednimi instytucjami. Wydaje się jednak celowe nawiązanie kontaktów z opiekunem społecznym, który też powinien włączyć się do pomocy osobom niedołężnym, nie mającym nikogo bliskiego, i z innymi instytucjami społecznymi mogącymi im pomóc.

Może się zdarzyć, że podopiecznemu nie należy się pomoc materialna z instytucji państwowych, bo do jego alimentowania zobowiązane są dzieci dorosłe. Dzieci o tym nie pamiętają, rodzice nie chcą się upominać i przypominać o ich obowiązku, a nie mając środków do życia żądają pomocy państwowej. Przy występowaniu o pomoc materialną dla podopiecznego należy gruntownie zbadać wszystkie dokumenty uprawniające go do pomocy. Trzeba zachować ostrożność i nie podlegać subiektywnemu nastawieniu podopiecznego, lecz postępować zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Podobnie należy postępować z podopiecznymi w wieku produkcyjnym, którzy z różnych względów nie podejmują pracy zarobkowej, a korzystają z różnego rodzaju pomocy materialnej. Ci, chcąc uzyskać zapomogę, będą starali się wzbudzić współczucie przedstawiając własną sytuację jako beznadziejną, do której wszyscy odnoszą się bezdusznie lub obojętnie. Taki sposób spotyka się najczęściej w środowiskach zaniedbanych moralnie, o postępowaniu niezgodnym z przyjętymi przez ogół normami moralnymi. Z takimi osobami trzeba być bardzo ostrożnym i przestrzegać obowiązujących przepisów.

Można się również spotkać z przypadkami jawnego omijania przepisów, byle tylko uzyskać zasiłek i nie pójść do pracy. Jeśli zostanie stwierdzony fakt nieprawnego pobierania świadczenia przez osobę mogącą pracować, a nie podejmującą pracy z niechęci do niej, trzeba likwidować takie nieprawidłowości. Sprawa nie będzie łatwa, bo jednostka z niechętną postawą do podejmowania pracy jest bardzo oporna na oddziaływania przekonujące ją do tego, aby pracowała. Nie należy więc działać powołując się na prawo i przepisy, bo to tylko zadrażni sytuację, a niczego nie zmieni. Należy raczej proponować różne instytucje, w których podopieczny może pracować. Propozycje swoje należy powtarzać, używając coraz silniejszych argumentów. Można się jednak spotkać z odpowiedzią, że on pracować nie potrzebuje, bo i tak ma z czego żyć. Wówczas trzeba podkreślić, że takie postępowanie jest wyłudzaniem pieniędzy, które się nie należą, i co będzie, gdy sprawa wyda się i pomoc się skończy. Używając tego argumentu nie mamy zamiaru nikogo straszyć, ale stwarzamy sytuację, w której osoba zainteresowana musi się zastanowić i pomyśleć. Nie należy działać tylko za pomocą nakazów, powołując się na przepisy prawne i wynikające stąd .konsekwencje, bo to nie zmieni postawy człowieka. Skuteczniejsze jest używanie perswazji, przekonywanie, wyjaśnianie.

Pielęgniarka środowiskowa będzie stykała się z ludźmi w podeszłym wieku. Ludzie wychodząc z wieku produkcyjnego przechodzą na emerytury czy renty, przybywa im lat, starzeją się. W tym czasie nękają ich różnego rodzaju choroby podeszłego wieku, tracą zdolność sprawnego poruszania się, zostają wyeliminowani z życia i jeśli są na utrzymaniu rodziny, stają się uciążliwi. Zaniedbuje się ich niezbędne potrzeby, a oni sami czują się nikomu niepotrzebni. Pomoc z zewnątrz jest im potrzebna z różnych względów, bo albo nie mają własnego kąta, albo nie mogą załatwić spraw urzędowych czy zdobyć niezbędnego sprzętu, jak np. aparatu radiowego do nawiązania kontaktu ze światem. Wśród tych osób znajdują się tacy ludzie, którzy nie nabyli praw emerytalnych i nie mają nikogo z rodziny zobowiązanego do alimentacji. Pozostają więc bez możliwości egzystencji. Przede wszystkim sytuacją tych osób należy się zająć, tzn. zaktywizować komitet blokowy do niesienia pomocy doraźnej, postarać się o opiekuna społecznego, który załatwiłby sprawę stałego zasiłku, zmobilizować drużynę harcerską osiedla do zrobienia porządku w mieszkaniu. Nie starać się być uniwersalnym i samemu wszystko załatwiać, ale angażować możliwie największą liczbę tzw. czynnika społecznego, a własne siły zachować na inne palące sprawy.

Jedną taką palącą sprawą jest egzystencja osób przewlekle chorych, leczonych ambulatoryjnie w domu. Często takie osoby znajdują się w opłakanym stanie, bez pomocy materialnej i opiekuńczej. Tymi osobami też należy się zająć. Prowadząc dokładne rozpoznanie ich sytuacji, trzeba zapewnić im pomoc w zależności od konkretnych potrzeb, które trzeba zaspokoić. Jeśli nawet nie wszystkie potrzeby da się załatwić, to już sam fakt, że ktoś się nimi zainteresował, jest ogromnie ceniony przez osoby potrzebujące pomocy. Koleżanki pielęgniarki, pracujące w szkołach średnich, które w ramach szkolenia, uczennic rozpoczęły akcję pomocy w środowisku ludzi obłożnie chorych, kalek i starych, z trudem poruszających się, były przez wszystkich podopiecznych wspominane z ogromną wdzięcznością. O uczennicach odwiedzających tego rodzaju chorych podopieczni wyrażali się jak o „aniołach", które osładzają im cierpienia, przynoszą nie tylko pomoc, ale wypełniają czas człowieka samotnego. Podopieczny chce porozmawiać, pragnie, aby go ktoś wysłuchał, żeby mógł swoje żale, lęk i niepewność, które go ogarniają, wyrzucić z siebie. Przynosi mu to ulgę, poprawia samopoczucie, zmienia nastawienie do innych, pozwala na pełniejsze zrozumienie spraw ujmowanych tylko z własnego punktu widzenia.

Następna grupa, którą należy się zająć, to kaleki, inwalidzi, rekonwalescenci. W związku z rozwojem mechanizacji liczba inwalidów zwiększa się z roku na rok. Kiedyś inwalidztwo obejmowało tylko ludzi z miasta, teraz również obejmuje ludzi ze wsi, bo tam właśnie najbardziej intensywnie rozwija się mechanizacja. Za jej rozwojem nie nadąża w tym samym stopniu rozwój świadomości człowieka ani rozwój opieki nad dzieckiem wiejskim. Oto dramatyczne przykłady braku opieki: dziecko stanęło w zbożu, obserwując pracę kombajnu, który widziało po raz pierwszy, nie zdążyło uskoczyć przed nim i noże do cięcia zboża obcięły mu nogę. Inne z ciekawości chciało dotknąć palcem poruszających się trybów - straciło rękę, dłoń lub palce. Zasnęło na polu, traktorzysta nie zauważył i koło traktora zmiażdżyło mu nogi.

Do poważnego działu środków rzeczowych należy zaopatrzenie osób, szczególnie obłożnie chorych lub z trudem poruszających się, w sprzęt i przedmioty ułatwiające im poruszanie się. Będą to laski, tzw. szwedki, kule, balkoniki, wózki inwalidzkie, stojaki ruchome, baseny, podkłady gumowe pod prześcieradła, krążki gumowe do wygodnego leżenia lub siedzenia, ramy do wysokiego ułożenia itp. W te przedmioty, wskazane przez pielęgniarkę, powinna zaopatrzyć się rodzina. Jeśli rodzina nie będzie mogła ich od razu nabyć, dobrze byłoby wypożyczyć je z przychodni. W każdej przychodni rejonowej, pod której opieką jest duża liczba obłożnie chorych lub osób starszych unieruchomionych, powinna znajdować się pewna liczba tych przedmiotów, aby można było je wypożyczyć w koniecznym przypadku. Można by również pomyśleć o zgromadzeniu pewnej liczby kompletów bielizny pościelowej, a szczególnie prześcieradeł, których wypożyczenie z przychodni w dużym stopniu rozwiązałoby zapotrzebowanie łudzi leżących na bieliznę pościelową.