Zabiegi terapeutyczne

Problematyka pracy pielęgniarki » Zabiegi terapeutyczne

Zabiegi terapeutyczne prowadzone z takimi osobami powinny uwzględnić świadomość siebie samego i własnego istnienia w świecie, zmieniać jej nastawienie i nastawienie otoczenia, aby zmniejszyć rozbieżność pomiędzy tymi różnorodnymi obrazami siebie. W tym wzajemnym stosunku opinii własnych i otoczenia terapeuta może odegrać ważną rolę. Ocena cudza w odniesieniu do danej jednostki, utrzymywana przez dłuższy czas na tym samym poziomie, może spowodować, że jednostka zacznie ją przyjmować za swoją własną. Jeśli przez dłuższy czas otoczenie będzie wmawiać jednostce, że jest niezdarna i niezaradna, to każde niepowodzenie będzie ją w tym utwierdzało i opinię cudzą będzie przyjmować za swoją własną, przyswoi sobie obcy punkt widzenia na siebie samą. Cudza ocena w odniesieniu do samego siebie może zostać zaakceptowana i przyjęta za własną. Według cudzych ocen - człowiek zaczyna kształtować swój własny obraz siebie samego, którego nie chce przyjąć ani zaakceptować. Stwarza to możliwości powstawania zaburzeń emocjonalnych, stanów lękowych, poczucia małej wartości itp. Człowiek chce być inny, pragnie być doskonałym, bez wad, cech ujemnych, dlatego zaczyna się w nim tworzyć obraz idealny samego siebie, tzw. ja idealne. Może to prowadzić do dalszych rozbieżności pomiędzy „ja realnym" i „ja idealnym". Człowiek pragnie być innym, ale nie może tego osiągnąć, chciałby się zmienić, ale nie jest w stanie przeciwdziałać temu, co istnieje. Taka sytuacja występuje często u osób opanowanych przez nałóg. Nałogowy pijak chce się zmienić i pozbyć nałogu, ale nie zawsze jest w stanie to osiągnąć. Nawet może wytrzymać w swym postanowieniu przez parę dni, ale przy najbliższej nadarzającej się okazji znów zaczyna pić. W takim przypadku pacjent żyje w stałej rozbieżności pomiędzy świadomością swego „ja realnego" i „ja idealnego" oraz „ja" w opinii otoczenia. Trudno mu jest tę rozbieżność zlikwidować lub zmniejszyć samemu i to pogrąża go jeszcze bardziej. Nie widzi wyjścia z tego stanu i kiedy otoczenie odsuwa się od niego, żona odchodzi, bo go nie może tolerować, najbliżsi go unikają - pozostaje tylko wódka, która nigdy nie zawodzi. Chcąc pomóc takiemu pacjentowi, trzeba włączyć się w jego subiektywny świat, wejść w jego stosunki społeczne, zrozumieć i przyswoić sobie jego punkt widzenia świata, nauczyć się widzieć wszystko jego oczami. Trzeba zrezygnować w postępowaniu z pacjentem ze swego własnego punktu widzenia, przyjąć wobec niego postawę zasadniczo pozytywną, powstrzymać się wobec niego od nasuwających się uwag krytycznych, rozstrzygnięć autorytatywnych, które mogą pogłębić stan depresji pacjenta.

Ten sposób postępowania nie dotyczy tylko nałogowców, a ma zastosowanie do każdego chorego, zarówno hospitalizowanego, jak i leczonego w domu. Rozbieżność pomiędzy realnym obrazem samego siebie i idealnym oraz pomiędzy obrazem widzianym oczyma otoczenia występuje szczególnie mocno w każdej chorobie. U jednych będzie to rozbieżność większa, u innych mniejsza, ale wystąpi u każdego. Dlatego ludzie tak niechętnie przyznają się do choroby, odwlekają rozpoczęcie leczenia lub pójścia do szpitala, aby poddać się zabiegowi chirurgicznemu. Pójście do szpitala, przyznanie się do choroby, jeszcze bardziej zwiększa rozbieżność i wprowadza zaburzenia w osobowości chorego. Każdy liczy na to, że może dolegliwości przejdą same, może bóle ustąpią, może obejdzie się bez leczenia szpitalnego. Nikt nie chce, aby uważano go za niesprawnego, w rodzinie czy w pracy, ze względu na przykre następstwa, jakie mogą go spotkać.

Powyższe rozważania mają swoje uzasadnienie w praktycznej działalności pielęgniarki. Zadaniem jej jest oddziaływanie na pacjenta nie w oderwaniu od jego otoczenia, z którym wchodzi w różnego rodzaju interakcje i ma różnorodne układy stosunków społecznych, ale właśnie w środowisku społecznym. Człowiek zdrowy czy chory żyje w określonym otoczeniu społecznym, które trzeba poznać zarówno od strony obiektywnej, jak i subiektywnej, widzianej oczami pacjenta. Działalność pielęgniarki ma przede wszystkim aspekt i charakter ekologiczny, czego nie mogą zrozumieć osoby o klinicznym schemacie myślenia. Podstawą socjalistycznej służby zdrowia powinna być profilaktyka. Sztuka polega nie na leczeniu osób, które już zachorowały, ale na niedopuszczeniu do zachorowania. Z drugiej strony należy zdawać sobie sprawę z tego, że samo leczenie nie spełni swego zadania, jeśli chory trafi z powrotem do tego samego, urazowego środowiska.